Ustawa w deweloperów
Wbrew pozorom oraz trendom jakie obowiązują na rynkach nieruchomości ceny mieszkań nadal szokują, nadal oderwane są od rzeczywistości – szczególnie w stolicy. Wystarczy tylko zapoznać się z cenami na rynkach zachodnich. W zasadzie tylko Francja ma przybliżone ceny mieszkań, a w zasadzie ceny za metr kwadratowy. Pozostałe kraje takie jak na przykład Niemcy, Anglia czy Holandia mają zdecydowanie niższe ceny mieszkań. Taki jest jednak rynek, a kształtuje je popyt na mieszkania. Skoro deweloperzy ubzdurali sobie, że takie pieniądze można zaproponować swoim klientom, a ci kupują mieszkania to mamy taką sytuację jaką mamy. Nic też dziwnego, że banki również windują ceny kredytów. Wystarczy tylko przejrzeć portale finansowe, aby przekonać się na jakich zasadach funkcjonuje rynek nieruchomości i rynek mieszkaniowy, które jest jego częścią. Deweloperzy zawsze kombinowali i manipulowali przy cenach mieszkań oraz ich sprzedaży. Niejednokrotnie bywało tak – portale finansowe często o tym informowały – że nie będąc na przykład w stanie finansować budowy po prostu wycofywały się z realizacji inwestycji pozostawiając swoich klientów na lodzie. Teraz tak już nie będzie, ponieważ jak informują portale finansowe weszła w życie ustawa chroniąca prawa nabywców mieszkań. Oczywiście deweloperzy burzą się stwierdzając, że wcześniej czy później zniszczy małych i średnich deweloperów. Twórcy tej ustawy twierdzą, że to bujda i nie maja zamiaru rezygnować z tego projektu. O co twórcom tej ustawy chodzi? Właśnie o ochronie kupujących mieszkania, o to by w razie bankructwa, czy tez rezygnacji dewelopera z dokończenia inwestycji klienci którzy wpłacili pieniądze ich nie stracili. Nakładają więc na deweloperów obowiązek zakładania rachunków powierniczych. Może to być rachunek powierniczy zamknięty/deweloper otrzymuje kasę od klienta dopiero po zakończeniu inwestycji/, albo otwarty, kiedy deweloper otrzymuje pieniądze po ukończeniu jakiegoś etapu budowy. Jeżeli chodzi o drugi przypadek to rachunek powierniczy otwarty powinien być zabezpieczony gwarancja bankową albo polisą ubezpieczeniową. Deweloperzy nie godzą się na takie rozwiązanie twierdząc, że małe i średnie firmy nie stać będzie na podwójne zabezpieczenie dla banków. Trudno przewidzieć jakie będą ostateczne rozwiązania, ale wydaje się, że taka ustawa powinna jednak wejść w życie. Deweloperzy natomiast jakby z góry zakładają, że będą mieli kłopoty z dokończeniem inwestycji i rozliczeniem się ze swoimi klientami.