Wschodni na wschodzie
- Pochodzę z niewielkiej wsi niedaleko Lublina i od kiedy też sięgnę pamięcią to w naszym domu nigdy się nie przelewało. Mieliśmy dwa hektary kiepskiej ziemi, która na dodatek nie chciała wyżywić naszej dość licznej rodziny. Dlatego ojciec często pracował u ludzi, aby nas wszystkich utrzymać. Wiedziałem od początku, że na dalszą naukę jak tylko ukończenie szkoły podstawowej nie mam co liczyć, ponieważ musiałem pomóc rodzicom w wychowaniu pozostałej trójki dzieciaków. Zresztą nie była to dla mnie jakaś wielka kara, lubiłem bowiem pracować w polu i lubiłem swoich braci i siostrę. Jednakże obiecałem sobie, że moja rodzina, moja żona i dzieci nie będą żyły w takiej biedzie w jakiej żyłem ja. Zresztą wtedy kiedy ja dorastałem inne były czasy i inne możliwości. Teraz jeżeli ktoś tak naprawdę chce pracować może żyć lepiej niż mój ojciec, ojciec mojego ojca oraz wcześniejsze pokolenia. Teraz inna jest już wieś, chociaż po drugiej stronie Wisły wcale nie jest tak łatwo żyć. Żeby nie wdawać się w opis moich kolejnych losów powiem tak: mam teraz nieduże, ale sprawnie działające gospodarstwo hodowlane. Mam stadko krów mlecznych i kilkanaście hektarów ziemi. Nie jest lekko, ponieważ aby do tego wszystkie dojść musiałem zaciągnąć kredyty. Jako, że mieszkam w koło Lublina i najwięcej słyszałem o banku cukrownictwa, wybrałem właśnie wschodni bank cukrownictwa – tak bowiem brzmi jego pełna nazwa. A przynajmniej brzmiała, bowiem w marcu 2006 roku wschodni bank cukrownictwa wchłonął getin bank. Wtedy jednak gdy ja brałem kredyty wschodni bank cukrownictwa miał się jeszcze dobrze. W banku tym miałem założone konto i brałem kredyty i to wschodni bank cukrownictwa prowadził moje interesy finansowe. Jak już powiedziałem na wsi nie jest łatwo i każdy grosz się liczy, dlatego każdy mieszkaniec wsi z przyzwyczajenia patrzy na ceny. Oczywiście w Lublinie wiele jest oddziałów różnych banków, ale ja wybrałem wschodni bank cukrownictwa, ponieważ przedstawił mi najlepszą moim zdaniem ofertę. Rachunek w tym banku to niedrogie jak dla rolnika konto, niezbyt drogie przelewy i zlecenia stałe, i szybki dostęp do gotówki. Teraz gdy już jestem w getin banku korzystam z bankowości elektronicznej. Hodowla to jest biznes, a bez komputera i banku niewiele teraz można zrobić. Dlatego mam komputer i konto w systemie elektronicznym. Codziennie niemal dokonują przelewów, pobieram, wpłacam i wypłacam pieniądze. I tak jest do dziś.